Dom Antony’ego został okradziony podczas meczu Betisu z FC Porto. Brazylijczyk poinformował o zdarzeniu w mediach społecznościowych i podkreślił, że najbardziej dotknął go strach o rodzinę.
„Włamali się do mojego domu”
Antony opublikował poruszające oświadczenie po włamaniu. Jak przekazał, wieczór, który miał być wyjątkowy, zamienił się w noc pełną gniewu, smutku i rozczarowania.
„Dziś chcę podzielić się bardzo smutną i oburzającą sytuacją. Włamali się do mojego domu. Trudno opisać, co się czuje, kiedy ktoś napada na miejsce, w którym mieszkasz. Świadomość, że wszystko, co osiągnęliśmy dzięki ciężkiej pracy, poświęceniu i wysiłkowi, zostało zabrane przez kogoś, kto nie ma pojęcia, przez jakie trudności musieliśmy przejść, żeby to zdobyć, jest bardzo bolesna” – napisał piłkarz.
Najbardziej dotknęło go poczucie braku bezpieczeństwa oraz widok strachu w oczach najbliższych. „Boli i złości mnie nie tylko strata materialna. To poczucie zagrożenia w miejscu, w którym powinniśmy czuć się najbezpieczniej. Kiedy patrzysz na swoją rodzinę i widzisz w oczach najdroższych osób strach i niepewność, które pozostają po takiej sytuacji”.
Sprawą zajmuje się policja
Antony zaznaczył, że najważniejsze są dla niego życie, spokój i dobro rodziny. Dodał, że bliscy pozostają razem i są gotowi odbudować to, co stracili.
„Wszystko, co straciliśmy, możemy odzyskać. Będziemy dalej pracować, nasze marzenia wciąż żyją, a pragnienie, by iść naprzód, pozostaje niezmienne. Najważniejsze jest to, że patrząc na rodzinę, nadal jesteśmy razem, zjednoczeni i wystarczająco silni, by przetrwać ten niezwykle trudny czas” – napisał zawodnik.
„Gniew i poczucie braku bezpieczeństwa pozostają. Wiem jednak, że naszym największym bogactwem nigdy nie były rzeczy materialne, które znajdowały się w domu, lecz ludzie, którzy sprawiają, że staje się on prawdziwym domem. Moim największym osiągnięciem nie było to, co udało mi się kupić, ale rodzina, która jest przy mnie. Dla niej zacząłbym od zera i odbudowywał wszystko tyle razy, ile byłoby trzeba”.
Sprawę przekazano policji. Do podobnych włamań dochodziło już w przeszłości w domach piłkarzy podczas ich meczów. Wcześniej bramkarz Peter Gulácsi opuścił spotkanie z Napoli po włamaniu do jego domu.




