Menedżer Arsenalu Mikel Arteta skomentował remis 1:1 z Brentford w meczu 26. kolejki Premier League, przyznając, że drużyna zagrała słabo i oddała tylko dwa celne strzały.
Przebieg spotkania
Arteta przyznał, że zespół nie rozpoczął meczu z potrzebną kontrolą, lecz później wszedł w rytm i stworzył sytuacje bramkowe. Według hiszpańskiego szkoleniowca, początek drugiej połowy był dla Arsenalu znakomity — drużyna zdobyła gola i objęła kontrolę nad grą, jednak potem spotkanie stało się chaotyczne.
Trener podkreślił, że w momencie, gdy pozwolisz rywalowi na wykonanie jednego-dwóch rzutów wolnych lub na wygranie rzutu od autu, zaczyna się koszmar. Arteta wskazał na trudność w wydostaniu się z takiej sytuacji, gdy przeciwnik potrafi szybko wykorzystać każdy fragment gry.
Stałe fragmenty i ocena wyniku
Brentford jest jednym z najlepszych zespołów w historii ligi przy stałych fragmentach gry, a w tym sezonie bardzo dobrze radzi sobie także z długimi rzutami od autu — to realne zagrożenie, przeciw któremu trudno się bronić. Arteta zwrócił uwagę, że jego zespół popełnił faule blisko własnej bramki, których należało unikać.
Szkoleniowiec stwierdził, że należało zachować więcej opanowania, aby uniknąć takich sytuacji. Dodał, że celem było zwycięstwo, więc odczucie jest takie, jakby drużyna straciła dwie punkty, ale podkreślił też, że to bardzo trudny przeciwnik i trzeba iść dalej.




